Lepus Domini cz. 1

flaga gb  English version

Lepus Domini[1] 

Zając w kulturze i sztuce – od dumnego Pana Zająca do Strasznego Króliczka cz.1

Zając to jeden z pierwszych mieszkańców mojego Ogrodu Rozkoszy. Natknęłam się na niego na samym początku zbierania materiałów do pracy o rozkoszy w sztuce. Mój pierwszy lepus leżał u stóp damy będącej personifikacją nieczystości. Nieczystość (łac. Luxuria) to jeden z siedmiu grzechów głównych (łac. septem peccata capitalia)[2] w tradycji Kościoła katolickiego i najczęściej jest kojarzona z nieczystością seksualną, z rządzą, rozpustą i cielesną rozkoszą a jednym z jej ikonograficznych symboli jest zając.

Allegory of the Lust (pen and ink on paper) (bw photo), Pisanello, Antonio (1395-1455) Graphische Sammlung Albertina, Vienna, Austria Giraudon The Bridgeman Art Library

Ilustracja  1 Alegoria Luxurii, Pisanello[3], tusz na papierze, 129×152 cm, 1425-1439, Albertina Museum, Wiedeń, Austria.

Zając występuje w kulturze, tradycji i sztuce całego świata od starożytnego Egiptu, antycznej Grecji, Mezopotamii, Europy, Azji, Afryki aż po prekolumbijską Amerykę.

Zając (łac. lepus) – ssak z rodziny zającowatych (łac. leporidae) liczącej ok. 50 gatunków; uszy długie, nogi tylne znacznie dłuższe od przednich; roślinożerny[4]. Przytoczona tu charakterystyka niby opisuje zająca ale zupełnie nie wyjaśnia fenomenu tego zwierzęcia.

Zając to wyjątkowe zwierzę, które zamieszkuje Ziemię już od ponad 80 000 lat. Od zarania dziejów, człowiek będący częścią wielkiej rodziny zwierząt, doceniał i podziwiał te z nich, które imponowały mu wyjątkowymi przymiotami. W jaskiniach zachowały się przepiękne malowidła i ekspresyjne rysunki, wyrażające podziw dla odwagi, siły, sprytu czy płodności zwierząt, będące prawdopodobnie próbą wymodlenia dla siebie tych pożądanych cech.

Grotte de Gabillou

Ilustracja 2:  zdjęcie: Heinrich Wendel (© The Wendel Collection, Neanderthal Museum), źródło: http://www.donsmaps.com

Jeden z najstarszych znalezionych wizerunków zająca, pochodzi z jaskini Grotte de Gabillou znajdującej się w dolinie rzeki Isle, niedaleko miasteczka Mussidan w południowej Francji. Odkryta w 1941 roku grota, kryje około 200 rytów skalnych, których wiek określa się na epokę magdaleńską czyli około 20-15 tys. lat p.n.e. Fragment groty, gdzie odkryto powyższy rysunek, nazwano Komnatą Zająca.

Z podobnego okresu pochodzi podobizna zająca znaleziona w grocie Isturitz u podnóża Pirenejów w południowo-wschodniej Francji. Grota została wyżłobiona przez podziemną rzekę Arbéroue w miękkim piaskowcu, z którego zbudowana jest góra Gaztelu. Kompleks jaskiń składa się z trzech poziomów, powstających kolejno w miarę wypiętrzania góry i obniżania poziomu płynącej rzeki. Najstarsze ślady osadnictwa człowieka odkryte w tym kompleksie jaskiń liczą około 80 000 lat. A najwspanialsze artefakty pochodzą z epoki magdaleńskiej – są wśród nich zdobione narzędzia, rysunki i ryty naskalne, broń oraz ozdoby. Znaleziono tam też pewną ilość dekorowanych przedmiotów zagadkowego przeznaczenia. Są to niewielkie kawałki piaskowca z wyrytym wizerunkiem zwierzęcia. Trudno określić czy te okruchy skały stanowiły szkicownik paleolitycznego artysty czy też, co wielce prawdopodobne, były amuletami lub innymi mistycznymi przedmiotami służącymi naszym przodkom do zaklinania niezrozumiałego świata i rządzących nim potężnych sił. Na jednym z takich przedmiotów widać piękny portret zająca.

ryt na kamieniu z Isturitz          arteeroticoconimgenes2-140527132752-phpapp02-thumbnail-2

Ilustracja 3 i 4 : Fig.2 str. 104 z książki Evans G.E., thomson D., The Laping Hare, wyd. Faber&Faber, Londyn 1972, ISBN 978-0-571-33605-0

Wizerunek perfekcyjnie oddaje nie tylko ogólny charakter zwierzęcia ale również takie cechy jak układ nozdrzy, budowę łap czy miękkość futra. Piękno tego małego dzieła sztuki wypływa być może wprost z fascynacji myśliwego zwierzęciem, na które nieraz polował i podziwiał jego wyjątkowe cechy.

Zając jest zwierzęciem niezwykle czujnym i gotowym do błyskawicznej ucieczki przed niebezpieczeństwem. Co ciekawe, nie ucieka dopóki nie zostanie dostrzeżony przez drapieżnika. Będąc mistrzem kamuflażu potrafi w bezruchu przeczekać niebezpieczeństwo a ucieka gdy nie ma już innego wyjścia. Niekiedy przypisuje się zającom tchórzostwo. Jednak ta cecha nie jest eksponowana w tradycji i kulturze. Kto choć raz w życiu widział walczące zające, nie nazwie ich nigdy tchórzliwymi. W pozycji wertykalnej, opierając się tylko na tylnych kończynach, zawzięcie boksują przednimi łapkami rozdając razy. Walcząc używają pazurów i ostrych zębów, nieraz raniąc się wzajemnie. W okresie „marcowego szaleństwa” samice walczą z samcami chcącymi je zapłodnić, testując ich siłę i wytrwałość, każą udowodnić prawdziwą męskość, zanim pozwolą wybranemu samcowi na kopulację[5]. Co ciekawe, te obyczaje godowe zajęcy zostały odkryte stosunkowo niedawno. Wcześniej uważano, że to samce walczą między sobą. Powodem tego nieporozumienia jest niemal całkowity brak dymorfizmu płciowego u zajęcy. Nie dość, że nie można odróżnić samca od samicy obserwując je w ich naturalnym środowisku, to również oglądanie ich narządów płciowych nie daje łatwej odpowiedzi czy mamy do czynienia z samcem czy samicą. Ta wyjątkowa cecha gatunku spowodowała, że narosło wiele mitów i legend dotyczących płci zajęcy.

Uważano powszechnie, że zające są zmiennopłciowe; w jednym roku są samcami a w kolejnym samicami. Przypisywano też zającom hermafrodytyzm co nadawało im sznyt boskości, jako że tylko bóstwo może zamykać w jednym bycie cechy męskie i żeńskie i jako takie stanowić całość. W starożytności pojawił się też pogląd, że zające posiadają trzy macice i w każdej z nich znajdują się młode w różnych fazach rozwoju (Claudius Aelianus). Podobne obserwacje poczynili i zapisali w swych pismach Arystoteles, Hipokrates i Pliniusz.[6]

W wiekach średnich funkcjonował również mit o Arce, z której przedwcześnie wyskoczyła samica zająca i utonęła w morzu. Na pokładzie Arki pozostał tylko samiec, któremu miłościwy Bóg dał możliwość samodzielnego rozrodu. Stąd wzięło się przekonanie o występowaniu wśród zajęcy ciężarnych samców.[7] Gdy wreszcie udało się poznać zwyczaje zająca, okazało się, że mity kryły w sobie zadziwiająco dużo prawdy o tym wyjątkowym zwierzęciu.

Okres gotowości rozrodczej tego gatunku jest imponujący. Samica może w roku wydać na świat trzy mioty po 3 do 5 młodych w każdym. Nie to jednak czyni z zająca mistrza płodności. Cechą absolutnie wyjątkową jest zdolność ciężarnej samicy do ponownego zapłodnienia. Mieli więc rację starożytni uważając, że samica zająca może nosić w sobie więcej niż jeden miot a każdy z nich na innym stopniu rozwoju!

Grecki historyk Herodot tak opisał zająca w swych Dziejach w V wieku p.n.e.

„I tak zając, ponieważ poluje nań każdy zwierz, ptak i człowiek – jest dlatego bardzo płodny. Jedyne to ze wszystkich zwierzę, którego samica przed wydaniem płodu zachodzi powtórnie w ciążę: i jedno młode jest już uwłosione w żywocie matki, drugie jeszcze nagie, inne właśnie tam się formuje, a już nowe bywa poczęte. Tak się ta sprawa przedstawia.”[8]

Ta cecha dała zającom poczesne miejsce wśród symboli płodności, ale też rozwiązłości i  lubieżności. Wyjątkowe możliwości reprodukcyjne zajęcy w sposób oczywisty uczyniły z nich też symbol odradzającego się życia.

Ze względu na szybkość poruszania, płochliwość, umiejętność kamuflażu, zwinność ale i stosunkowo krótkie życie, stał się zając również symbolem niestałości i przemijania. Zając był też po prostu pokarmem, smacznym ale trudnym do zdobycia. Ksenofont[9] w swym dziele Wspomnienia o Sokratesie, przyrównał polowanie na zająca do gry miłosnej:

„Pomyśl tylko, jak wielu sposobów chwytają się myśliwi, polując na dziczyznę tak znikomej wartości, jak na przykład zające. Ponieważ zające na żerowisko wychodzą w nocy, myśliwi hodują łowcze psy nocne i z nimi polują. Ponieważ zaś zające o świcie chronią się do kryjówek, myśliwi hodują inną rasę psów tropicieli, które węsząc odnajdują ślady na drodze, jaką powróciły z żeru do legowiska. Ponieważ zające są chyże w nogach, tak że nawet sprzed oczu potrafią uciec, myśliwi mają także do dyspozycji psy gończe, które chwytają zwierzynę w biegu. Ponieważ wreszcie niektóre zające nawet przed pościgiem psów gończych potrafią się schronić, myśliwi rozstawiają sidła na ścieżkach, którymi zwykły uciekać, aby w nie wpadły i uwięzły jak w matni. — Jakim więc z tych sposobów polować mam na przyjaciół? — spytała Teodota. — Takim, rzecz jasna, że zamiast psa weźmiesz sobie do pomocy kogoś, kto by węsząc i tropiąc wyszukiwał rozmiłowanych w pięknie bogaczy, a kiedy znajdzie, obmyślał sposoby, aby zapędzić ich w twoje sidła.[10]

Gdzieś po przeciwnej stronie dumnego zająca przycupnął bieluchny i puszysty króliczek (stając się symbolem czystości i niewinności zasiada u stóp wyobrażeń świętych dziewic). Rozbieżność symboliki stanie się oczywista gdy poznamy bliżej obydwa gatunki. Zając to duch wolny, fascynujący samotnik, nie dający się udomowić indywidualista o wielkich oczach i niemal ludzkim spojrzeniu. Nowo narodzone zające mają oczy szeroko otwarte, pokryte są futrem i niemal samodzielne[11]. Dodatkowo natura wyposażyła je w olbrzymie serce, które stanowi 1,8% masy ciała i daje zającom niebywałą sprawność i moc przy ucieczce. Królik to zupełnie inna osobowość, łatwo przystosowuje się do niewoli, żyje w grupie, jego zwyczaje nie stanowią żadnej mistycznej tajemnicy. Małe króliczki rodzą się ślepe i nagie i długo nie są zdolne do samodzielnego życia. Serce królika stanowi jedynie 0,3% masy jego ciała.

img-6-small480

Ilustracja 5: zestawienie paleolitycznych wizerunków zwierząt z gatunku zającowatych. Wśród nich zdecydowanie można wskazać zające (d, h) oraz króliki (e, f) (a) dolna Laugerie wg ZERVOS 1959. (b): Mas d Azil wg Piette 1907. (c): Polesini wg Radmilli 1974 (cyt. przez Palma di Cesnola 1990),  (d): Isturitz wg Passemard 1920,  (e), (f), (g): La Marche wg Tassin St. Péreuse 1989. (h): La Marche z Airvaux 2001[12]; źródło ilustracji: www.paleo.revues.org/docannexe/image/885/img-6.png

Zewnętrzne podobieństwo zająca i królika jest przyczyną występowania przypadków wymiennego stosowania ich wizerunków w ikonografii. Dodatkowe zamieszanie wprowadza podobieństwo łacińskiego słowa lepus (zając) do lepusculus (królik). W tłumaczeniach tekstów powodowało to zastępowanie dumnego zająca potulnym króliczkiem. W czasach współczesnych dokonało się jeszcze jedno wymieszanie ikonograficzno-znaczeniowe, z którego powstał straszny królik – postać z horrorów. Gdzieś pomiędzy pojawia się tajemniczy biały królik prowadzący Alicję do Krainy Czarów oraz szalony Zając Marcowy, który prowadzi rozważania z pogranicza logiki i filozofii. Jest też Zajączek Wielkanocny i wiele, wiele innych.

I to jest właśnie coś co pociąga mnie najbardziej w symbolach – ich niejednoznaczność.

Czas rozpocząć tropienie zająca w sztuce na przestrzeni wieków.

CDN

[1] Łac. Pan Zając

[2] Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK) – nr 1866

[3] Pisanello (właśc. Antonio Pisano, 1395 –1455, włoski malarz, medalier i rysownik przełomu gotyku i renesansu; portrety I medale portretowe, malowidła ścienne, liczne rysunki (studia zwierząt (Encyklopedia popularna PWN, wyd.VI, Warszawa 1982, str. 588) (Występuje również jako: Antonio di Puccio Pisano lub Antonio di Puccio da Cereto, a także w słynnych Żywotach najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów Giorgio Vasari’ego jako Vittore Pisano)

[4] Encyklopedia Popularna PWN, praca zbiorowa, wyd. VI, PWN, Warszawa 1982

[5] https://en.wikipedia.org/wiki/European_hare

[6] Evans G.E., thomson D., The Laping Hare, wyd. Faber&Faber, Londyn 1972, ISBN 978-0-571-33605-0

[7] ibidem

[8] Herodot Dzieje, przeł. Seweryn Hammer, wyd. IX, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 2011, str. 153

[9] Ksenofont

[10] Ksenofont Pisma Sokratyczne. Wspomn. o Sokratesie, przeł. L. Joachimowicz, PWN, Warszawa 1967

[11] ibidem

[12] Ilustracja i opis pochodzą z publikacji Morgane Dachary, Frédéric Plassard et Delphine Haro, « Une figuration inédite de Léporidé dans la couche 3’ de l’abri Duruthy (Sorde-L’Abbaye, Landes, France) », PALEO [En ligne], 17 | 2005, mis en ligne le 23 avril 2010, consulté le 05 juin 2017. URL : http://paleo.revues.org/885


Autor: Olga Prokop-Miśniakiewicz © 2017, w zamieszczonym artykule wykorzystałam fragmenty mojej pracy magisterskiej pt. „Ogród rozkoszy”, promotor dr Magdalena Janota-Bzowska, Instytut Artystyczny APS, Warszawa, 2016; treść objęta prawem autorskim, może być cytowana we fragmentach lub w całości pod warunkiem podania autora oraz źródła.

 

 


Translation in preparation
Soon available

Reklamy

2 thoughts on “Lepus Domini cz. 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s